Oczywiście że hurtowo jest taniej, ale zdarza się że nie dowieźli paliwa do domu na czas albo też tak jak w mojej sytuacji będąc ponad tydzień czasu na usłudze 50 km od domu nie będę się wracał co drugi dzień aby tankować, albo woził w bańkach z domu, tylko podjeżdżam 2 km na stację ;-)
Nie pamiętam co to za model był, wiem że to było chyba 3 lata temu a kubota miała wtedy 2 lata czy coś takiego. Autentycznie na drodze z pługiem zostało pół mostu z całym podnośnikiem ;-)
A ja tych plamek nie znosze. U mnie nie ma prawa nic kapać. a w johnie nowy wałek trzymający ramiona, mowe tuleje w piastach, nowe uszczelniacze a to wraz kapało ;-)
Ja znam kilka opini i każdy mówił o źle zestopniowanej skrzyni, cieknącej głowicy od womu i półbiegu, cieknący wałek od osadzenia ramion tylnego tuz ;-)
Nigdy w życiu. Ciągnik ma sporo wad. I nie są to wady wynikające ze zużycia, tylko każdy to mówi kto ma takiego. Ja pracowałem trochę na renówce 110.14 i dla mnie lepsza o wiele bardziej od john deera ;-) Poczytaj sobie moje komentarze pod innymi zdjęciami. Poznasz moją opinię. Nie bez powodu mając wcześniej MFa a później JD znowu kupiłem MFa ;-)
Ja teraz to mieliłem na sitach oczkowych 15mm. I ogólnie fajnie się mieliło, nie ma całych ziaren, połówki się zdarzają a ogólnie to taka kaszka wychodzi. Później z worka prosto do mieszalnika wsypuję. Od 3 lat tak daję lochom i tucznikom od 30 kg wagi i jestem zadowolony. Tania pasza dosyć wychodzi i czas robienia paszy spada ponieważ w tym samym czasie co śrutownik rozdrabnia np jęczmień to w tym samym czasie wiaderkiem sypie ccm na mieszalnik. I teraz półtorej tony paszy zamiast robić godzinę to robię 40 minut. ;-) Dla tuczników pierwszy tydzień 10 % a później jadę już 30 % ccm do końca tuczu ;-)
Noo właśnie kupując w takiej cenie kukurydzę odechciewa się jej siać, stresować się przez dziki itd. Wolę zasiać zboże tak jak w tym roku a kukurydze kupić te 20 ton i tylko sobie zmielić ;-)