zuzyty olej jest zasiarczony a tym samym piwoduje jakas korozje. Ale chyba wiecej konsetwuje jak psuje bo ojciec ma rozsiewacz bąka ponad 40sto letniego i po kazdym nawozie umyty i zaolejony i jeszcze spawarki nie widzial a zaznaczam ze dziur nie ma i rocznie wyrzuci te xx ton nawozu.
ja mam przy manitou mlt 634 oryginalny lyzko krokodyl 2.3 m z zebami wypalanymi ale chyba o 1/3 plytszy jak ten na foto. Nie wiem z jakiego materialu jest ten diabel zrobiony ale ma 16 lat z czego u mnie 6 i robie nim wszystko od kiszonki obornik po wyburzanie czy wyrywanie 3 tonowych kamieni z ziemi. Teraz niedowno obrocilem dopiero lemiesz bo jest 2 stronny a jeszcze orginal a o wygieciu czego kolwiek nie ma mowy. Czasami widac jak lyzka z lemieszem od domu sie wybrzuszy jak chwyce krokodylem kamien czy kawal sciany i wraca w swoje miejsce. Zaden zab jeszcze nie byl nawet prostowany i wszystkie sa proste. Jakosc robi swoje ale pewnie cena x2 minimum w porownaniu do naszych krajowych wyrobow.
Co do krokodyla z foty to nie wiem czy nie za duzy bo ja swoim jak wybieram obornik to tyl w gore idzie a tutaj bedzie ogrom towaru po dobrym chwyceniu.
Z tego co widzalem we forterrach u kolegi co skrzynie robil to niby drugi polbieg jeszcze na tasmie jest i tez za dlugo nie wytrzymuje. Średnio co 4 tys h remont w tych ciagnikach co robil. Niby crystal 160 ma juz w pelni planetarny uklad.
A zapomnial bym o najwiekszym defekcie w jugolach. Podnoszenie podbieracza na linke to katastrofa, strasznie nisko podnosilo. Ojciec w ostatniej sztuce dal tlok pod podbieraczem jak jest w polskiej i bylo lux. Wygoda i wyzej sie podbosilo.
kurcze cale dziecinstwo taka sieklem. Ojciec mial 3 i pozniej polska fmz. Do jugoli mial wszystkie przystawki czyli zielonka podbieracz i ququ. Polegnieta lucerke wybrala do ziemi ale sieczke lepsza polska robila
to teraz kwestia taka czy potrzebujesz grzmota duzego kalibru czy bardziej uniwersalnego ciagnika. 6190 i 8120 moc podobna ale 6190 bedzie mniejszy bardziej zwrotny przez co uniwersalny a z plugiem i agregatem pojdzie bez problemu a do tego jeszcze prasoowijarka wiec zwrotnosc tez jest potrzebna. 8120 typowo zaprzegowy kon z bardzo mocnym podnosnikiem.
8120 z 6190 ma tyle wspólnego co swinia ze siodłem. Całkowicie inny gabaryt ciągnika, inne mosty, inna skrzynia, silnik chyba jedynie ten sam i kabina....
szukaj sobie jeszcze fiata np. 780 tanie to jak barszcz a mechanicznie nie do zayebania. Mialem mf 675 i Fiata 780 zlat 70 tych jeszcze w starej kabinie. Mniej troche wygody jak w mfie ale silnik perkinsa bije na glowe. Te z lat 80tych w nowszej kabinie juz sa wygodniejsze a pozniej juz byly z biegami w prawej rece to juz calkiem.
Perkins musi widziec obroty jak ma ciezko bo sie zadusi a fiacior idzie od dołu i bardzo ciezko zdlawic. Mialem tez ferdka 390 czyli 80 km co fiat i tutaj tez silnik fiata gorą ale znowu ferdek 390 duuzo wygodniejszy od tamtego staruszka.