Każdy ma swoje zdanie.
jeden woli młodsze drugi starsze auto.
Jako że przy autach sporooo grzebie uważam że dobre auta skończyły sie właśnie ok 15 lat temu.
Co nowsze auto to wiecej pierdół do psucia, albo tak zrobione aby sie psuło.
Sam osobiście mam Vectre co za rok będzie pełnoletnia, wstawiłem jej silnik 240 km, zamontowałem gaz i mam wszystko w nosie, spali 15 litrów gazu ale jak trzeba przydusic to sie nie zadławi, 320 Nm momentu robi swoje, jedzie jak diesel z niskich obrotów, jak trzeba pociągnąć przyczepe to nawet nie jeknie. Zaraz mi ktos napisze ze spalanie wysokie, moze i tak ale rekompensuje mi to przyjemnością z jazdy (dźwięk dużego V6 bezcenny )i kosztami części, które kosztują w tej chwili tyle co do poloneza Kolejna sprawa że te auta naprawde sie nie psują lub psują sie mało w porównaniu do innych marek.
A za 5 tyś to można w tej chwili kupic naprawde vectre w super stanie, z jakim silnikiem się chce i wyposarzeniem, czyli 4x szyby w prądzie, klimatronik, alu, często w paliecie stylistycznym Zendera lub Irmschera, w skórach lub welurowych kubłach, od wyboru do koloru. Jedyne na co trzeba uwazac to rdza ale w zasadzie w tym modelu to rdza powierzchowna, podłogi zgnitej jak w vectrze A w VB nie spotkałem jeszcze.