Skocz do zawartości

piotrczem

Members
  • Postów

    380
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez piotrczem

  1. To ja też coś dorzucę do opinii na temat turdusa. Zastanawiałem się przy ostatniej wymianie czy nie wlać go do zetora i jak byłem w sklepie i zacząłem oglądać bańkę i zobaczył to jeden mechanior i pyta mnie do czego mam to zamiar wlać. Mówię że do zetora a on na to żebym broń boże tego nie robił i mówi że w ostatnie lato jego sąsiad zalał farmtraca tym olejem( po skończonej gwarancji) i ruszył w prasowanie(gorąco było że hej) i..... zarżnął perkinsa. Powiedział że robił potem mu ten silnik a z ojeju zrobiła się gęsta smoła, ciężko go było spuścić. Mimo iż bezkrytycznie nigdy nie wierzę w takie gatki to wziąłem olej z orlenu- silnik na prawdę ładnie na nim pracuje, myśle że nie gorzej jak na aralu. Potem w domu znalazłem w necie sporo negatywnych opinii właśnie o turdusie. A z olejami nie można tylko patrzeć na etykietę i parametry na niej- bo mogą być te same a w praktyce bywa różnie, podobnie jest z ropą czy benzyną, brat jeździł do bawarii starą mazdą w dieslu to na polskiej ropie nie mógł z niej wycisnąć więcej jak 140, a na niemieckiej ropie leciała 160 i jeszcze miał ciut pod pedałem.
  2. piotrczem

    Pogoda rolnicza

    brak retencji małej i dużej, coraz mniejsze zasoby krajowe wody, oszuszenie naturalnych terenów podmokłych, mamy chmury tylko z eksportu i to mizerne ilości. dobrze nie jest, 30 lat temu rodzice wynosili siano z łąki na drągach i dosuszali przy domu, pomimo niezarośniętych, świeżych rowów. 20 lat temu koła się rznęły i jak się poszczęściło to siano nie zmokło. Teraz mogę przejechać przez łąkę i nie zobaczę kropli wilgoci na oponie- a torf istny, w dolinie rzecznej położony. Pozdrawiam z lubelskiego i życzę wszystkim choć kilka litrów wody
  3. piotrczem

    Rzepak

    U mnie w tym roku rośnie rzepak na słabszych kawałkach bo tylko tam dałem radę wbić pług, sporo jest w tym 5 klasy i pryskałem powschodowo 0,2l navigatora + 1l metazanex i jestem zadodolony z efektu, bałem się że dobiję słaby rzepak ale jakoś poszło, z obserwacji innych pól a zwłaszcza tych co pryskali galerą na wiosnę widzę że dobrze zrobiłem bo mam bardzo mało chwastów i tylko niskiego piętra. mi się wydaje że na tych słabych piaskowatych polach to w ogóle lepsze są zabiegi po wschodach bo prawie zawsze jest ciężko o odpowiednie uwilgotnienie gleby do oprysków doglebowych, bądź wymagają poprawki a to zwiększa koszty. przy okazji zapytam czy zdarza się wam że późno (za późno na oprysk) pojawiają się wam powtórnie samosiewy lub owies głuchy? Czy to tylko wina że miejscami rzepak jest rzadszy lub resztki pożniwne źle się zakryły? Pytam bo dopiero się uczę tej uprawy.
  4. Trzeba jasno powiedzieć że chyba tylko ślepy nie jest w stanie zobaczyć tego zagrożenia w produkcji trzody o którym co raz się tu pisze. A jak ktoś nie widzi animozji w tym temacie to niech pomyśli co było z cukrem, hutami, produkcją stoczniową i cała masą innych rzeczy w Polsce. U nas upadało bo się "nie opłaca", ktoś kupuje za grosze i zmienia w złoty interes albo dumping aż do zdechu słabszej strony ( zwykle naszej). Wszyscy dobrze wiedzą jak u nas jest z patriotyzmem gospodarczym,pogoń i zachłystywanie wszystkim co zachodnie ale to też po części wynik komuny i izolacji od rozwoju- może kiedyś ludzie zmądrzeją. wracając do cen to zawsze będzie sinusoida, tylko dla nas najlepiej aby była możliwie jak najbardziej spłaszczona, aktualny wzrost cen jeśli potrwa dłużej to na pewne zachęci tych co jeszcze chcą do napełnienia chlewni ale właśnie bardziej warchlakami bo ryzyko mniejsze,krótszy cykl jak przy maciorach i rzucić łatwiej. W mojej miejscowości prywatny pośrednik kupował w ostatni czwartek po 4,50 z vatem, wszyscy co nie sprzedają poubojowo do Łukowa do niego wiozą i się cieszą że po tyle bo było nawet mniej jak 3.50
  5. piotrczem

    Prosiaki

    moje koty są jeszcze lepsze, wystarczy że zamknę maciorę w kojcu i przyniosę lampę( nawet jej nie włączę) a one już są, potem asystują przy porodzie itd. czasem miziają się jak jedna wielką rodzina, bywa śmiesznie
  6. po pierwsze to musisz się zdecydować czy koncentrat czy powrót do przeszłości i zabawa w ziemniaki bo to zupełnie inne ścieżki i ile byś chciał żeby rosły, czy zamierzasz je wszystkie zjeść czy chcesz część sprzedać i ile ich ma być. to ułatwi podpowiedź. podejrzewam że jak poszperasz w temacie to też coś podobnego już było
  7. nie zdziwiłbym się jakby w paszach pełnoporcjowych z wytwórni (które mają długi okres przydatności) były konserwanty. co do olejów to nawet przy największych upałach po tygodniu pasza z rzepakowym nie wykazywała jakiś niedomagań, może jakby była za wilgotna np. po dodaniu dużej ilości kiszonej kuku to wtedy może...
  8. master skoro jesteś zorientowany to napisz czy dokładnie jest podane jeszcze czy liczy się powierzchnia dachu wiaty czy jej podstawa( czyli właściwy metraż) bo podejrzewam że w naszym praworządnym kraju interpretacja urzędnicza może mieć z tym problemy.
  9. prosiak to chyba nie jest niemowlak z uczuleniem że musi mieć kaszkę bezglutenową, co do jęczmienia to ja daje max 30%, reszta to pszenica a w lecie jak gorąco nic nie zmieniam-jedzą do woli. W chłodnej połowie roku daje im jeszcze na jakiś tydzień lampę z której chętnie korzystają, czasem wsuwają też węgiel drzewny
  10. tak kolego jest zboże ale jak kupisz dobry towar to będzie to zboże poddane obróbce- lżejsze w trawieniu i niejako trochę "odkażone" plus różne inne rzeczy do których nie zawsze rolnik(a zwłaszcza ten z mniejszą ilością świń) ma łatwy dostęp bo mieszalniom i producentom pasz wolno więcej.
  11. nie chodzi o obalanie, to termin najlepszy dla przyjemnej konsumpcji A z tym że obrzekówka to duże sztuki bo się napakują to wcale nie koniecznie- im wcześniej odsadzone prosiaki to ryzyko spada i wyrównuje się na cały miot bo i różnice między prosiakami bywają mniejsze a mniejszy prosiak sie na napakuje nie wiadomo ile. dlatego szalejąca obrzękówka to nie problem tych co odsadzają 4 tygodniowe tylko tych co trzymają przy maciorze znacznie dłużej
  12. Tu się z tobą Piotrze nie zgodzę, bo ( to co piszę wynika z moich własnych spostrzeżeń): prosięta które szybko przy maciorze zaczynają podjadać mają bardziej rozwinięty układ pokarmowy i mają mniejsze spadki wagi po odsadzeniu jako 4 tygodniowe-szybciej pobierają z chęcią a nie z przymusu żarcie stałe i mają mniej biegunek poodsadzeniowych. Nie ma czegoś takiego wtedy że prosiaki łażą i kwiczą 1 lub 2 dni bo myślą tylko o cycu aż w końcu nażrą się nieco z przymusu tego co w karmniku- czego nie uczyły się trawić. wolę średnie prosiaki z dużego miotu co jedzą już co nieco jako 3 tygodniowe niż 8 byczków ssących po 2 cyce i gardzących najlepszymi kąskami. Poza tym nigdy nie porcjuje prosiakom jedzenia i nie odejmuje białka- nie warto im żałować i trzeba kupować drogą i bogatą paszę. Oczywiście tlenek cynku nieodzowny, ja staram się ograniczać antybiotyki, daję tylko jak muszę(zwykle w iniekcji) i obrzękówka to rzadki przypadek. Poza tym wydaje mi się że prosiaki zaszczepione myco+cirko mają jednak mniej problemów w najtrudniejszych chwilach.
  13. piotrczem

    Rzepak Jary.

    A jaką siałeś odmianę,też może Marcus?
  14. No niestety większość nowomodnych linii ojcowskich zawiera w sobie pietraina, więc albo powrót "do korzeni" czyli to co zaproponował kolega w poście powyżej albo spróbuj PIC-a,a jak nie boisz się dużych prosiąt to Neckara (nie nadaje się dla pierwiastek- rodzą sie małe szwarzeneggery). Bo po samym durocu to może ci mięsność ciut spaść, choć nie koniecznie a zdrowe powinny być.
  15. Wie ktoś na jak długie działanie Mavrika można liczyć? Rzepak dopiero zaczyna rozkwitać. Pryskałem 2 dni temu, dziś zaglądałem to głównie na rozkwitających kwiatach widać słodyszka, znalazłem też chowacza podobnika (choć nie dużo). Na stronie producenta podają że ma długotrwałe działanie i długo utrzymuje się w roślinach. (tylko wiadomo że papier cierpliwy- wszystko przyjmie ). Czy może niedługo poprawić czymś "mniej przyjaznym" dla pszczół? A może nie ma sensu tracić kasy, bo i tak nie rokuje na oko na więcej niż 2,5-3 tony?
  16. zdecydowanie 5 łap ale ja bym osobiście wolał talerzowy, jest bardziej uniwersalny
  17. jest teraz nowy Axial One z drugą substancją na dwuliścienne tylko za cholerę nie ma w necie żadnych info o cenie, jutro dam za zadanie sprawdzić to znajomej w punkcie gdzie biorę Śor, może będzie w miarę przyzwoita to jeden zabieg i po zawodach. Axial jest najlepszy tylko mógłby być tańszy.
  18. No właśnie ciekawe jakby podnieść nieco dawkę, powiedzmy do 10 gramów czy by nie dało efektów ubocznych a na zielsko na pewno by lepiej działało.
  19. Witam, ponieważ Glean ma na etykiecie od jakiegoś czasu również zboża jare, to chciałbym zapytać czy ktoś już próbował pryskać nim pszenicę lub jęczmień jary i jeśli tak to jakie były efekty? Podana dawka to 7 gramów więc byłby to baardzo tani zabieg, tylko czy skuteczny? Ponadto skoro glean działa na miotłę to jak by sobie radził z owsem głuchym?
  20. co za cepy te wety, świnia nie je prawie tydzień a na łaknienie i trawienie nic nie dają, jak długo treści pokarmowe nie idą przez jelita to trzeba pobudzać, z zalegających w jelicie grubym resztek może się zrobić niezły korek
  21. A miałeś przymrozek ostatnio? Żółknięcie placowe masz pewnie dlatego że placami pole może być po prostu gorsze, również wątpię żeby to był grzyb , najszybciej braki magnezu, jak tylko będziesz miał warunki to leć z siarczanem magnezu z mocznikiem- na pewno nie zaszkodzi. Nie szukaj winy w nasieniu - gorsze nasienie to gorsze wschody i nieco słabsze rośliny ale nie przyczyna żółknięcia.
  22. Ciesz się że masz chociaż część, ja jestem zapewne nie jedynym szczęśliwcem co złożył wniosek przez internet i nie mam ani złotówki. Pytanie za 100 punktów kiedy coś z tego będzie i czy się wyrobią do 30 czerwca? W Łukowie WBC bez zmian od kilku tygodni ale ostatnio zastrzegali żeby nie przywozić macior na skup. Widocznie ludzie musieli strasznie dużo rzucić tego towaru
  23. Można powiedzieć że ma coś w stylu stanu podgorączkowego czyli coś jest na rzeczy, wal antybiotyk i coś na rozruch kich, powinna zareagować.
  24. Matra jest niby dla loch karmiących, ale żeby dostała odwapnienia to musiałaby nie mieć wapna w paszy w ogóle i to nie przez krótki czas. Krowę z odwapnieniem po porodzie to widziałem ale świnie przed nigdy, na prawdę mówiąc szczerze to wet przegina albo nie zna się w ogóle na świniach. Jak masz możliwość to zasięgnij porady innego.W koncentratach dla loch prośnych jest wapna więcej ale bez przesady zawsze trochę jest. Na marginesie -ile dajesz tej matry i innych składników, bo jak dużo to może ją po prostu za dobrze odżywiasz i się trochę zapasła i stąd problemy z apetytem. Na przyszłość to lochom prośnym lepiej dodawaj koncentrat dla luźnych. na odległość ciężko coś więcej doradzić, ja bym spróbował ten vetahepar, moim skromnym zdaniem powinien ją ruszyć. Jeśli się zdecydujesz to daj znać czy są postępy. Jeśli to się ciągnie od ostatniej soboty to już ostatni dzwonek
  25. Krzysiek030393, ten wet to chyba spał na zajęciach jak go uczyli, jak dajesz zbożę i matrę to na 100% nie jest to odwapnienie. Czy nim przestała wstawać były jakieś problemy z jedzeniem oraz czy była szczepiona na różycę, bo to bardzo istotne? Zdarza się różyca jelitowa bez gorączki, nagle przestaje jeść, bez objawów skórnych, ponieważ prośna polecam amoksycylinę (vetrimoxin) może być ciut więcej jak 15 cm bo wagę szacujesz na oko, częściej się zaniża niż zawyża. Można zaryzykować jeszcze Vetahepar na rozruch układu pokarmowego i to szybko(jest skuteczny), nie można go wedle ulotki stosować w 3 trymestrze ciąży( jesteś na granicy więc można zaryzykować). Ja bym to podał jak najszybciej, jeśli by do 2 dni nie pomogło to raczej czarno to widzę. Jak zdechnie nie będziesz miał, nic gdy nawet( choć to mało możliwe) zrzuci płody to sprzedaż na rzeź. Tyle ode mnie I napisz odnośnie powyższego pytania
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v