No właśnie dlatego ceny nie ma i nie będzie. Koszty rosną a spożycie spada. Jeśli wszyscy sobie tego nie uświadomią cena będzie oscylować na pograniczu opłacalności.
Ja zmniejszam. Tylko działki z możliwością podlewania. Plon w miarę pewny. Sadzenie i liczenie na to że jakoś będzie przy tych kosztach to lepiej iść do kasyna i liczyć że się wygra.
No lipa jeden rok nie nauczył. W przyszłym trzeba więcej sądzić to się wszyscy dorobią. Już od jednego słyszałem że ludzie się wycofają z ziemniaka i on będzie zwiększać areał.
Sprawdź czy nie wywaliło uszczelki pod dolną pokrywą klawiatury. Jeśli ja wywaliło to ciśnienie z turbiny będzie walić do skrzni korbowej. Miałem taki przypadek.
W dole łyżka zamyka się do poziomu. Posiadam wersję L czyli najdłuższą na belarus 1025.4 Wykożystuję go nawet do czyszczenia rowów melioracyjnych sięga co najmniej metr w dół łychą.
W Inter techu po opuszczeniu paleciaka do ziemi mam jeszcze tyle że koła przednie podniesie 20cm nad ziemią. Wychył łyżki że na max podniesiony ziemię wysypie.
Jak tam komuś siewka już wyszła? Moja jeszcze tydzień temu zapowiadała się że zaraz będzie na wieżchu ale się rozmyśliła. Siana trzy tygodnie temu podkiełkowana odm. Amstrong.
Potwierdzam to co racyl powiedział w 100 procentach. W roku 16 ziemniaki sypały po 50t. Po stołwkach restauracjach woziłem po 12 -15t tydzień cena nie powalała ale 40-55gr było i od kwietnia dokupowałem towar. W tym roku posadziłem mniej ziemniaka i cena 50-70gr plon mniejszy 35-45t. Zejście ok 5-6t tydzień. Wszystko stoi i nic na to nie poradzimy.
Dla tych co myślą że na wczesnych odbiją sobie to tuż mówię że to będzie takie dno jakiego dawno nie było.
Jak w tamtym roku jadalne były drogie to przemysł pakowali w worki jak szaleni. Potem na hurtowni promocja 1zł kg gdzie normalna cena kręciła się powyżej 2 zł.