Strajki blokady i protesty nie wiele wniosą skłucą nas tylko z miastem a prawdziwemu wrogowi polskości i wszystkiemu co z naszym narodem związane tylko o to chodzi. Owszem protesty wywrą jakąś tam presję na rządzących coś tam może pogrzebią a po wyborach jazda w drugą stronę. Moim zdaniem nie problemem lecz wrogiem naszym są duże koncerny z kapitałem zachodnim, szukające ciągle rynków zbytów dla swych produktów, ich celem jest ciągła ekspansja i to my Polacy na poziomie rządowym wojewódzkim samorządowym daliśmy im nieświadomie pozwolenie a nawet śmiem twierdzić Zaproszenie do naszego domu do naszego kraju. Pozwoliliśmy im na wyparcie naszych rodzimych firm, daliśmy im możliwość stworzenia ogromnej sieci dystrybucji swych towarów i usług i teraz mamy to co jest. Dzieje się tak nie tylko w rolnictwie ale też w innych branżach Jeśli protesty i strajki to nie w stolicy czy na autostradach. Powinniśmy zablokować centra dystrybucji tych zachodnich niszczycieli jakimi są sieci dyskontów czy marketów tak aby przez tydzień nie wjechał tam żaden samochód z zachodnim szmelcem. Takich centrów jest w kraju kilka Lidl no w Tarnowie Podgórnym ma centrum na zachodnią Polskę podobnie biedronka w Kostrzynie. Dajmy im do zrozumienia że ich tu niechcemy Powinniśmy uświadamiać również konsumenta że w biedronkach itp jest szmelc nie jedzenie (ziemniaki z Egiptu, szynka z hiszpani) W Polsce nie mamy polskich aut polskiej telefoni czy polskich mediów i wielu wielu innych nie długo nie będzie polskiego jedzenia. Tak nas wy. uchał zachód 😞😞😞