a propo węży pamiętam jak mi wujek opowiadał jak pewien gość też kosił taką łąkę to ponoć żmije w kawałkach wyskakiwały z pod kosiarki tyle tego tam było
ja posiadam taką http://olx.pl/oferta/dmuchawa-do-zboza-CID757-IDgezxp.html#dc7d2c6321 zboze leci w lini prostej do budynku to przyczepa 6t na podwojnych burtach leci cos kolo 1h/1.30h zalezy jak siber jest otwarty
u mnie był na granicy przy polu to z sąsiadem z rok czasu walczyliśmy ale pozbylismy sie dziada kosic go i pryskac tylko nie na liscie bo odporne sa tylko po scieciu lac w łodyge