Godzina mechanika przychodzącego tylko z zegarkiem a godzina przyjeżdżającego z całym potrzebnym sprzętem ,a godzina pracy u niego w warsztacie na czarno i biało,a godzina tych wszystkich opcji lecz pod twoim ,,nadzorem'', a godzina ,,mechanika''. z nadzorem i bez. Do tego stawka żniwa ,na wczoraj,niereformowalny klient.........,nie licząc temperatury zewnętrznej czy roboty pod okapem. Jak mi padł piec centralnego w te największe mrozy to nie patrzyłem że wziął może i trochę więcej,ale był praktycznie na drugi dzień ze wszystkim a że wdzięczność kosztuje,no niestety swoje mniej pilne roboty musiał przesunąć,a w związku z tym pewnie i zszedł z ceny owym klientom lub dybał do ,, dwudziestej siódmej''