Wapno,ogólnie się zawiesza,chyba że zawieżdz na pole przyczepą i tam sypać po 2 worki bezpośrednio w siewnik ,by nie zdążyło się ,,zbić'' Lejek to taki lejek i tego nie przejdziesz ,chyba że zrobisz jak ja kilka ładnych lat temu . Tylko nie wiem czy pisać bo będzie kupa drwin,ale co tam jak działa to niech się śmieją. Wrzuciłem do ,,lejka'' koło zgrabiające od polskiej zgrabiarki,ale bez zębów,samą obręcz,w środek coś tam wspawać ,jakieś kontowniczki ,płaskowniki,by stabilnie utrzymać kształt koła . W ,,lejku'',po brzegach wspawać,przykręciś z 6 kątowników,by koło miało stabilnie i równo na czym leżeć . Sypiesz ze 2 worki,i to przelatuje przez otwory do dna,następnie kładziesz na to koło z 5-8 worków i w pole . Wysiejesz, wychodzisz, rozcinasz 2-3 worki i masz lużne wapno i siejesz. Do tego wieszasz kij na brzegu lejka ,na jakimś haku np, tak by sięgał do mieszadła [o ile jeszcze istnieje] lub jak najniżej nie kolidując z częściami ruchomymi . W razie ,w tym patencie , zawieszenia nawozu ,ręką tym kijem poluzujesz nawóz bez wychodzenia z traktora i ognia.😎