Chyba że jakieś burzenie pod bokiem,i gruz gratis,to wtedy 100 m za 10 tys. obleci,oczywiście tyle nawieść co by na wiosnę nie załamało się,plus kilka palet żwiru na wierzch. Tłuczeń droższy od kamyków płukanych,ale za to nie ,,pływa'' pod nogami,i łatwiej ,,ugniata''. Zajechać do mleczarni i wziąć na papierze czego oczekują,przeliczyć i pomnożyć przez dwa,bo duperele zabiją. I każde pieniądze z krów pompowane w nie same,a na początku to w ogóle zawsze coś [sądzę że mając byki,ma już park maszynowy i swoje hektary]. Człowiek z boku widzi tylko wyplatę,a nie ma wiedzy że jeszcze płyny,cedzaki,przewody,gumy,łańcuchy,kantary,widly,taczki,maście ,leki,poskromy,wyciągarki,powrozy,szekle,oleje,liny,szufle,a, o, bym o weterynarzach nie napomknął,kołki,drut,spawarka co raz,cała plejada rurek śrub,kształtowników w zapasie.......,mycie i malowanie,walka z muchami,temperaturą,....... . Właśnie te duperele ,,bolą''