no co do ziemi to nie musisz mi mówić, bo u nas tak samo IV-ka to juz dobra ziemia jeszcze występuje tylko na części pola przewaznie.
sam mam 8ha VI-stki
szczerze to sie nie zagłębiałem więcej a z tym ile kto ma to Ci prawdy nie powie...
No na dzierżawe, żebyś Ty brał dopłaty to chyba się tylko głupek zgodzi
kiedyś nie było dotacji i też ludzie żyli. niech bedzie godna zapłata za płody rolne to i bez dotacji można coś uciągnąć mając własny sprzęt.
No ale kupować otręby i zboże to znaczy, że brakuje ha.
U nas Ci co maja hodowle to jeszcze mają coś na sprzedaż z pól (buraki, ziemniaki, czasem kuku czasem pszenice.)
Ja mam jedno oczko tylko na zasilaniu rozdzielacza, ale jest ono na wezu 22 więc nie takie małe znowu.
dokladnie ruski ma dużo większy wydatek i weże 18stki i jest ok.
sam tur nie chodzi mi wolno udźwig tez mam 1000kg tylko przechył łyżki jest dośc wolny (duże siłowniki)
a spływ wolny to mam od początku, nie chciałem by olej szedł spowrotem przez plecak.
Nie Ty jeden tak montujesz, jak by patrzył na to jak mają pomontowane też pewnie bym tak miał. Ale jak dostałem rozdzielacz do ręki to najpierw pomyślałem poobracałem nim i wyszło, ze można to zrobić dużo lepiej i proście. Tyle w temacie.
Ja z racji, że mało używam tylnych wyjść to mam tak zrobione:
z przodu na słupku mam 2 dodatkowe węże ktore prowadza do tylnych wyjsc jeśli chce ich używać to odpinam złączke od tura i zakładam tą i mam wtedy już wyjścia na tył. Można by mieć dodatkową sekcje w rozdzielaczu, ale nie mam jej więc mam tak. 3 sekcji w turze też uzywam tylko do krokodyla więc z 3 razy w roku także można powiedzieć, że jest ona wolna.
Jeśli tur nie bd szybciej chodził to taka przeróbka mi nie potrzebna. Musze jeszcze zainwestowac w lepszą pompę, bo w tym roku w upały słabo już podnosił ciężkie towary..
No ok, ale czy poprzez to , że podepne tura pod pompę bd on szybciej działał?
u mnie póki co jest podpięty pod wyjście pod siedzeniem a spływ swopody przez korek skrzyi.
pod drzewami i tak nic nie urośnie. Gałęzie to ja obcinam bez pytania to co wystaje na moje to tne ile tylko sięgnę najlepiej z 4m w góre.
ja wiem z drzewem lepiej sie robi jak jest przymrozek, bo przynajmniej nie jest mokre, a że trzeba się troche narobić to ciepło jest.
jesteś hardkorem.
w zimę bez kabiny i do tego władkiem orać ugór
Ta frajda robić bez kabiny latem słońce wali, że udaru można dostać a w każdy inny dzień z wiatrem chce łeb urwać.
Po pierwszeestetyka i mniej miejsca zajete w kabinie.
Po drugie wąż na takim zgięciu zawsze pęka wcześniej niż na prosty.
No i po trzecie taniej (mniej weża mniej kolanek)