takie bajki to dzieciom można.
były inne czasy bizon jak był to jeden na kilkaset ha kosił miesiąc czasu dzien i noc nie jak dziś. tak samo prasa.
może nawet w dużych gosp co nie mieli czasu na usługi robiły mniej jak w małych.
już te prasy pod 2000r można spotkać mniej wyrobione. zresztą to myślcie sobie co chcecie ja sie tego dziadostwa pozbyłem dość szybko bez proszenia się komuś o kupno. teraz mam zwijkę roboty fizyczniej 0 ludzi nie szukam no i przynajmniej nie ma problemów z wiązaniem heh
co to znaczy szkoda sprzedac? albo jest potrzebna i zostaje albo nie jest i sie sprzedaje stojąc i czekając na lepsze czasy tylko traci na wartości jakieś 2 tyś na rok. teraz z tych 12tyś zostało 6 i jeszcze trzeba znalesć na to amatora.
to też zalezy od stanu silnika. jedni twierdzą, że palą po 20l a inni że 15.
Pewny był, ale to tylko maszyna jak kazda inna.
nie był od nowości, ale był z pewnych rąk.
jak spawał to nic dziwnego, ze stale odpadywały.
no wiesz u nas jeden kupił nowego NH i robi w nim tyle remontów co w starym rekordzie robil i bardzo nie poleca tej marki. W tamtym roku 2 dni gdzebali w żniwa przy nim łożyska gazami wyciągali. Wiadomo jednemu sie trafi bezawaryjny a drugiemu sie je.ie.
to jeszcze kwestia towaru jest długi obornik od krów idzie cieżko jak nakłade kurzego co jest z siekanej słomy to adapter nie musi wyrywać tylko samo sie pruszy i dlatego mam nadstawki.
daczego sprzedałem? bo chce szybciej i wydajniej pracować jest możliwośc kupna większego to dlaczego nie? całe życie jednym się tłuc? mój miał 22 lata i koło nigdy nie odpadło wg mało co miał wymieniane od nowego. Jeszcze takiego sampo z hydrauliczna rurą nie widziałem- nawet przerobić na siłownik tego nie szło.
też sprzedałem w tym roku takie coś. 96r z drabinką też garażowana itp za 7tyś. Było to przed żniwami i był na to tylko jeden klient nikt więcej nawet o to nie zapytał- poszła do ruskich.
Nie potem lament na forum, że polskie to nic nie warte urywa się gnie itp. Rozrzutnik ma swoją ładownośc w tonach, ale też trzeba patrzeć na objętość. Sam nie raz przeładowywałem swojego i wiem jak na tym cierpiał. teraz też mało nie ładuje, bo mam nadstawki jeszcze, ale przynajmniej tak, żeby się nie zapychało.
tc to 200tyś.
claas fajna sprawa ale nie za te pieniądze- 30lat przebieg kilkanaście tys.
bizonami też ludzie koszą i są zadowoleni a koszą po 2-3 razy tyle co ja będę kosił.
Sampo było dużo mniejsze i też spokojnie dawało radę więc dla rekorda to będą wczasy.
Chyba takie najlepsze zakłady polecane do tych silniów to Iława i Kstrzyn. cena remontu oczywiście zależy co bd robione może byc 10 tyś i 17 też.
w dobrym zakładzie tyle remont kosztuje nie mówie jak ktoś w stodole składa to na pewno taniej.
U mnie teraz zboże rzadko wylega a jak juz wylegnie to kawałeczek, ale inni na wsi nie skracaja i czasem nie dosc że nie ma nic to jeszcze leży i weź to skoś.
ten to jakiś kombinowany.
tak można zrobić tak , że podobno i czerwony nie bd sie grzał tylko jak to było przegrzane często to silnik może być rózny a remont tego to 15tyś.
gardziel gardzielą, ale już masz joy widoczność dobra to ulga dla operatora niesamowita. w sampo to miałem i bede za tym tęskinił.
druga sprawa to sampo miał taki heder że na polegniętym nigdy się nie zatrzymywał a w rekordzie taki heder jest dopero ten nh z bardzo ostatnich sztuk.
czerwony rekord ma chłodzenie porażka przez co silniki są przegrzane. nie biore go nawet pod uwge choćby kosztował 30tyś.
te pierwsze rekordy od tych różnią się tylko chodzeniem reszta jest identyczna. za sam niebieski kolor dajesz 20tyś więcej plus dochdzi lepszy rocznik i kosztuje już 2 czerwone rekkordy. hydrostaty to one też nie mają. dopiero te po 2000r są lepsze mają gardziel długą no joystick nie te gałki... póki co trzeba kupić takiego a może z czasem się wymieni na jakiegoś z końca produkcji z hederem nh.
he 30km to nawet jednego bym nie obejżał. w niedziele byłem na mazurach pare km zrobłem. transport troche kosztuje, przy starym kombajnie za 30 tys to jest kluczowy, ale przy kombajnie za 100 tyś to te 2-3 tyś na transport nie robi różnicy mozna kupic i dalej jeśli się opłaca i jest zadbany.
Nie nie tylko opuszcza taki co ma parcha opuszcza ten kto rzeczywiście chce sprzedać a nie tylko ogłoszenia wystawiać. Ceny sa inne a realia inne też bym mógł sampo za 45 wystawiać bo tyle jest wart podług innych tylko wtedy bym sprzedawał tak jak inni. (od tej pory co sprzedałem reszta samków stoi jeden poszedł, ale to była okazja 30tyś)
ceny na necie nie dyktuje rynek tylko "widzimisie" sprzedajacych. każdy patrzy ten taki brzydki za tyle to ja musze dac wiecej a później jest tak, że kazdy jest o 20-30% za drogi i nikt tego nie kupuje. Każdy mówi, że dzwonią, że pytaja a ja mówie, ale nie kupują. Jak bym sam nie sprzedawał to bym nie wiedział jak jest. Kiedyś było inaczej wszystko co dobre szło od ręki nawet w wyższej cenie dziś tego już nie ma. Sam wiesz Dominku jak sprzedajesz niektóre rzeczy po roku czy dwóch- powodem jest tylko i wyłącznie cena- jeśli ktoś chce naprawdę sprzedać to musi dać realną cene.
ja będę miał około 50ha do skoszenia więc rekord się nie przerobi.
no Ci powiem, że jak kombajny nie idą a stoją już kilka dni tygodni to ludzie inaczej już myślą (rolnicy nie handlarze) bo przecież muszą to sprzedać jak nowe już zamówione.
jeśli chodzi o jare zboża to ogólnie są one porażką w stosunku do ozimych...
pszenzyto jare hmm plony połowe mniejsze jak ozimego..
owies niby jest tego dużo ale lekkie to jak diabli (konkretny owies ciężko utrzymać w pionie a słaby to mały plon)
pszenica jara podobnie jak pszenżyto wszystko zależy od wody. z jarej polecam ościstą zwierzyna nie tylka no i lepsza na słabsze gleby.
można jeszcze łubin ( zawsze ziemie użyźni) choc zysk też nie wielki
lub kukurydza tej osobiscie nie sieje ale coraz bardziej mnie kusi, żeby spróbować... (tylko u nas dziki szaleją na całego)
sąsiad ma w 60 coś, ala zetorowski czy coś wali to, że słychac z drugiej wsi do tego ciągnik niewyregulowany nierówno chodzi kopci to przy otwartym dachu nie dość, że dosłownie idzie ogłuchnąć to jaszcze pod wiatr cały dym leci do kabiny i nie idzie oddychać- takie tortury dla operatora można zafundować sobie samym tłumikiem. jeszcze dochodzi wyjący i trzęsący most gałka biegów tak wyrobiona, że biegi są całkiem w innym miejscu
tak jak Ci pisali jak nie masz czasu uprawić 0,5ha pola to znaczy, że nie masz wg czasu..
w wekendy chcesz w polu robić...? no a jak w wekend bedzie padac czy wiac i nie posiejesz nie opryskasz? rozumie, że to hobby itp, ale niestety w polu żeby dobrze robic to trzeba mieć po pierwsze $ po drugie czas (także na samo doglądanie) no i troche chęci i wiedzy.