Jak bym miał 40 swojego i normalnej ziemi to tak. Ale nie połowa pustyni a druga połowa w dzierżawie. Z 40ha swojego to już dopłata się zgadza. W ciągu ostatnich 5 lat 4 lata suszy. Ceny płodów rolnych nie powalają a jak jeszcze nie ma co sprzedać to całkiem lipa. Nie sztuką kupić złoma z zachodu byle był wypasiony. Sztuką to kupić coś "sztywnego" i później to utrzymać na dobrym poziomie.
Nie mam. Jak bym mial to bym mial tez inny ciagnik. Rusek robi na 40ha jako jeden z trzech i do tego sie nadaje. Byloby wiecej lepszej ziemi to by byl JD. A tak nie ma na czym na utrzymanie zarobic amerykana.
No akurat hydrauliki i wom nie tykalem. Silnika i mostow tez nie. Jedynie ze skrzynia byly przeboje ale trafila na dobrego mechanika i poki co 2 lata jest spokoj. Zetor lepszy. Wygodniej biegi synchronizowane. Ale do idealu tez mu daleko no i wypic lubi nie malo.
Superfanem to nie koniecznie. Ale za te pieniadze jest jak najbardziej ok. Gdyby sie nie sprawowal dawno by go nie bylo. Takiego tez bym nie chcial. Ale II generacje byn sprobowal moze kabina lepsza.
Ciagnikow caly olx a wybrac nie ma z czego.. A przeciez do pl to same dobre przychodza.. Handlarze by polskiego rolnika nie oszukiwali i zlomu by mu nie wciskali..
Dalem kiedys 200kg poli 6 pod lubin efekt żaden. To sie nadaje tylko na doplaty na piachu. W tym roku bd mial kawalek lubinu na kurzym oborniku zobaczymy co pokaze. Jak nie bedzie nasian to nie byle masa byla i stanowisko pod zyto.
Większy trapez na łyżce jak by był to też więcej podegnie na siebie. Ten tur na max schowanych siłownikach był ramką prostopadle do ziemi. krokodylem jak robiłem to na max zawsze na sb i szedł prosto po ziemi.
Nie... nie znam. do kalisza 70km to kawałek a i po handarzach nigdy nie jeżdziłem. Koło mnie jest gośc co ma tiry w ch*j ziemi no i sprowadza ciągniki. Ale on tylko JD cena 150tyś netto w górę. Jeden mf podobny do twojego stoi ale chyba jeszcze większy i nowszy. A tych jd to ma z 10 na stanie zawsze.
Ja tego badania nie robiłem, ale nie wiem czy na Yt któryś bamber tyle nie mówił za to. Najlepiej zadzwonić.
Wiem, ale jeden który ma pod dostatkiem azotu z obornika już ruszył i wirusa sporo jest. drugi jeszcze nie ruszył to i skali problemu nie widać jeszcze.
Wirusa chyba nie widać? jak radzisz sobie z mszcami? dużo zabiegów było? U nas to dziadosto fruwało non stop zimy oczywiście brak nie pryskałem i wirusa w uj.