deszczu duzo,ale w nie w nawalnych opadach bo to gówno da,woda i tak spłynie,a przy okazji jeszcze szkód narobi.U mnie wilgoć jest na zadowalającym poziomie.Na wschody jest jej dostatek,a i w polu można spokojnie robić,u ciotki 20 km dalej mają mocne gleby to w pole nie mogą wyjechać
teraz krajowy można tylko zgłosić,nie trzeba rejestrować, sprowadzony niby trzeba,ale widzę po handlarzach,że długi czas auta stoją na sprowadzonych blachach
przecież ma twoje dane na umowie,z tą umową idzie do urzędu i tyle.Zglasza zbycie i tyle,jakiś dziwny koleś.Pozatem częste mylenie pojęć,nie wyrejestruje tylko zgłosi zbycie,a można to zrobić nawet przez internet
u mnie t się woziło przyczepami jak były początki qq,i cięte jednorzedowka z 60,90 arow cały dzien od rana do wieczora się schodziło,i koszt dużo większy jak sieczkarni
u mnie z odowzem dużymi wózkami wyszło chyba coś koło 700 zł za ha bez pieprzenia,i wkurzania gościa z sieczkarni.4-5 wózków i hektara nie ma ,a takich rozrzutników to UJ wie ile wyjdzie 30 pewnie braknie.Do odwozu z 4-5 ciągników potrzeba,więc to UJ nie oszczędność,tylko marnacja czssu
ktoś takimi pierdkami małymi za sieczkarnia jeździ ? U mnie wszyscy co robią usługi mają zestawy do odwożenia i duze ciągniki.Dobra sieczkarnia to zasypie taki rozrzutnik w chwilę.Taki zestaw to dobry do jednorzedowki jest