No że bez ruszania się z domu wiedzą że ciągnik wart 100tyś złotych poszedł za 20
Jakich pięknych czasów się doczekaliśmy, Rano ugadałem się że wezmę dzierżawę, ale uznałem że nie podołam (sytuacja rodzinna) A dziadek twierdzi że nie może nikogo znaleźć na to i na siłe chce bym to robił... Tylko sprawa wygląda tak: Mam dostać 3,6ha (oczywiście bez dopłat) w zamian jak jemu na 3,2ha: Rozrzucę obornik, zaoram, I posieje mu zboże agregatem. Nie za dużo sobie żąda ?Nikt tego nie chce bo wszyscy wiedzą że przez ostatnie 3lata co roku był inny dzierżawca.