Tak czytam i ja myślę że to ja jakiś głupi jestem. U mnie gospodarka na ojca on raczej już ma w d*pie to gospodarkę sam wsio robię i dobrze bo zrobię po swojemu i bez kłótni . Matka to nawet nie wie ile sztuk stoi w oborze z resztą ona kilka lat w NL układa sobie życie na nowo są już kilka tygodni po rozwodzie z ojcem. Z opłacalnością? Dobrze że mam kobietę która już 3 rok chce ze mną mieszkać i trochę dojrzy tego pod moją nie obecność . Ja chodzę dorabiam np na fermie drobiu (co 2m-c jak jest zrzut przez 2 tyg zarobię ponad 3tyś zł) Albo odpracuje koszenie kukurydzy w jakieś firmie. Gdyby nie to że mam trochę smykałki do mechaniki i sam naprawiam nawet poważne awarie i lubię technologią ułatwiać sobie życie (wkrótce wrzucę zdjęcia na wynalazki i udoskonalenia) to bym i ja rzucił to w cholerę i pojechał na zachód.
Tak czytam że chcą dawać hektary a nikt nie chce brać. Sam gadałem do ojca by mi przepisał 9ha plus 4 w dzierżawę i bym sobie na mr złożył wniosek. Ale skąd on mi Ku*rwa nie che nawet ara dać "bo będziesz sprzedawał" "albo "z czego ja będę żył"- jak to mu w cale dochodów nie przynosi i Kij wie co robić. Rzucę to wszystko, to gospodarkę rozbiorą te bambry co przy flaszce negocjują ceny. Gdybym nie zrobił wyciągu to nadal bym łapami gnój wywalał bo on nie wyrzuca to nie musi myśleć o mechanizacji lepiej łazić truć d*pę "idź wywal gnój" aż człowiek dla świętego spokoju chodził to wywalał. Albo z przebieraniem ziemniaków. Łapami z podłogi, sortownika nawet nie myślał "bo po co ludzie są to rękoma będą przebierać" albo "Tak się te kartofle opłaca że nie będę w sortowniki inwestował" to po co je sadzisz? "A z czego będziesz żył? " Jeszcze wywalczyłem 1zł kieszonkowego za 15kg worek to i się pruje że za dużo chcemy, bo matka przebierała tyle ton przez 25 lat za darmo . Teraz zrobiłem sortownik rolkowy (koszt ok 1000zł) wydajność 0,5tony gotowego produktu w 3 osoby przez godzinę . (też muszę wrzucić na wynalazki i udoskonalenia).
Tak jak ktoś napisał j**any sentyment, tyle serca tyle doglądania tych cielaczków bo kupuję za swoje i do kasy za te sztuki niech on się nie czepia. Chociaż i tak dobrze wie że za kasę za te sztuki będzie kupowane do gospodarki i na życie to ostatnio padły słowa "Jak my się podzielimy za te sztuki odchowane z mojej ziemi?" O czepianiu się mojej dziewczyny że pochodzi z biednego domu nie wspomnę. Powinien się cieszyć że w ogóle kogoś znalazłem.
I wy się k**wa dziwicie że ludzie z gospodarek sp***rzają,
ps sorki za błędy i interpunkcje.