Wy to macie k**wa problemy który ciągnik lepszy. Zetor, fajny tani i prosty w naprawach i od tego taka cena. Komfort jazdy też całkiem a drugi będzie zachwalać Deutza/fendta itd.
Bo jak można mówić źle o ciągniku który ciąga te same maszyny co 20 letni zetor za 1/5 ceny, nic nie możemy sobie, rodzinie czy dzieciom kupić po każda złotówka co wpadnie leci na raty/odsetki. A serwis,oleje,filtry wynoszą drożej i zajmują więcej czasu jak remonty Zetora.
W głowie na pewno gdzieś tam siedzi myśl a mogłem kupić takiego zetora wyremontować go. Ale nie, lepiej nowiutki ciągnik którego sąsiedzi będą zazdrościli przez pierwsze 2 tygodnie a ciężar dla portfela zostaje na lata tylko po to by tyłek wygodnie wozić.
Tak miałem kredyty na maszyny (tylko że polskie-aż boję się myśleć kto przez syndyka robił by moje pola jak bym kupował zachodnie) teraz raczej nie będę brał kredytów chyba że jakiś postęp technologiczny typu zgrabiarka grzebieniowa których mało na rynku wtórnym.
A zapomniałem dodać o patologiach gdzie na podwórku 3 nówka niułholandy, pług keverland i pasówka lely A KOBIETA KONWIOWĄ W STARYCH CHLEWACH DOI KROWY.