Tylko że ten cały prow to rozpędzanie szwabskiej gospodarki. Polska daje kasę do UE na rozwój, UE daje ją polskim rolnikom, a Cebulaczki oddają te pieniążki zachodowi. Dla UE tam nie ma żadnego wymuszenia. Kupił ich sprzęt? Kupił, więc dał na zachodzie miejsca pracy, kasę by ich firmy mogły kupić jakąś polską firmę za grosze i zbyt za 20 lat na części zamienne nawet jak się unia rozpadnie. Więc jest zgodnie z planem.