kurcze a mi sie wydawało że więcej uleci u mnie jeszcze z 1-2tygodnie do żniw pszenżyta. przedwczoraj dopiero jęczmień skosiłem. kurcze a mi sie wydawało że więcej uleci u mnie jeszcze z 1-2tygodnie do żniw pszenżyta. przedwczoraj dopiero jęczmień skosiłem. kurcze a mi sie wydawało że więcej uleci u mnie jeszcze z 1-2tygodnie do żniw pszenżyta. przedwczoraj dopiero jęczmień skosiłem. kurcze a mi sie wydawało że więcej uleci u mnie jeszcze z 1-2tygodnie do żniw pszenżyta. przedwczoraj dopiero jęczmień skosiłem.
też mam identyko deutz fahra tylko że czerwony z 1984 roku. fajna maszyna na mój areał w 100% wystarcza. wczoraj młóciłem jęczmień także pierwszy rajs w tym roku ma za sobą
kurcze szkoda troche pieniedzy tyle w 60tke ładować to sie wszystko rozumie ale te przednie napędy dorabiane to nie to co z fabryki. roboty kolego włożyłeś od groma znam ten temat bo ze znajomym tez w jego c360 montowaliśmy kilka lat temu a dzis mówi 60tke by sprzedał a kupił coś innego z przednim napędem ale fabrycznym. orałem 60po górach z napędem i jak ma cieżko na 2 to zacznie skakać a jak przód dociąży sie dobrze to brakuje jej mocy. dodam ze silnik jest w bardzo dobrej kondycji
to zrobił napewno desczyk. i główny czynnik to składniki pokarmowe z gleby. te odrzywki to jest takie na podtrzymanie. podstawa to jest zasobność gleby w składniki pokarmowe i ph gleby.
a ja mam na niebieskich dyszach 2.4 bara i nie wiem czy to nie jest troche mało bo 200l na ha wychodzi a przy 2.5bara przeszło 220l na ha? idzie to jakoś obejść? znaczy wieksze ciśnienie a mniej cieczy na ha? jakieś inne końcówki?
to napewno ci powiem masz racje. ja mam w 5211 tura to i by 800l zawieszanego też by targał ale bez tura z 600l po tych górach u mnie to by pewnie i przód by sie zrobił lekki