@marobas
Miałem gotowca kupować ale poczytałem opinie i postanowiłem zrobić po swojemu Zadanie spełni takie samo jak ta kupiona a trochę kasy zostało w kieszeni
@Slawek74
Chcę lepsze by były szybą ale tylko takie bez szyby mi z remontu w domu zostały
@Camel_2159
Ja zawsze z rozpędu nazywam szklarnia...ale faktycznie masz rację Muszę zmienić tytuł.
@Meg4
Pani w sklepie zachwalała że to 4 sezonowa ale jak wytrzyma dwa tak jak piszesz to będzie bardzo dobrze...szczególnie przy wiatrach jakie u nas wieją..
Koszty? Kilogram wkrętów 5cm i folia. Kawałek 4x6m miałem z tamtego roku wtedy kosztował coś ok 60 zł i teraz dokupiłem drugi taki kawałek na dach i też zapłaciłem coś ok 60 zł. Foli wziąłem trochę z zapasem. Deski miałem jakieś stare z rozbiórki i poświęciłem jedną sobotę na konstrukcję i jedno popołudnie na obicie folią. Wymiary 4m na 2m . Koszt duży nie wyszedł a mam taką jaką chciałem i wiem że mi jej wiatr nie porwie
@Slawek3220
Ziemniaki są posadzone po prawej strony szklarni. Za szklarnią mają być ogórki a po lewej stronie warzywa
Tak jak piszesz w większości tych "kwadraciaków" Na tych strychach/poddaszach były i w sumie dalej są takie wąskie a podłużne okna i to zazwyczaj na wszystkich ścianach po dwa Moda była nie tylko na takie okna ale ogólnie na takie domy.Kwadratowe i dach kopertowy albo prostokąt i dach dwuspadowy.Praktycznie wszyscy tak budowali a prawda taka że ani to ładne ani w środku ustawne.
Mój dom ten po prawej też miał całkiem inaczej wyglądać.Jak oglądam projekt to na tamte czasy był by to bardzo nowoczesny dom...ale Dziadek się uparł że jak w każdym domu w tamtym czasie muszą być piwnice pod domem bo gdzie będzie buraki i ziemniaki trzymał...jak by było mało to krowy i świnie też kilka lat trzymał właśnie w tych pomieszczeniach do póki Tata nie przerobił drewnianego domu na stajnie. Oczywiście zamiast postawić na taką wysokość jak trzeba to piwnice mają 205 cm wysokości..jak by tego było mało jeszcze musiał wkopać się 60 cm w ziemię i teraz jak większa woda to człowiek się boi żeby do tych piwnic nie naszło..To samo z poddaszem na zboże i na graty kiedyś było ok ale jak Tata zaczął remontować to trzeba się było z wieloma rzeczami pogodzić tu z nisko tam znowu coś i jest sporo nie wykorzystanej przestrzeni...co z tego że dom duży jak mało ustawny ale co poradzić tak kiedyś budowali trzeba się cieszyć z tego co jest...Chociaż szczerze mówiąc jak coś tu teraz remontuje to wolał bym chyba wszystko od podstaw postawić
U mnie jeszcze ponad 2 hektary soi do zasiania. Pszenica nie ruszona tyle co dwie dawki N rozsiałem i tyle.. ani T1 nie zrobiona ani na chwasty nie opryskane...Jak nie lało to było zimno i przymrozki teraz jak wreszcie zrobiło się względnie ciepło to znowu leje co dziennie jak z wora.
Najlepiej by było jedno siać i spokój...ale jakiś płodozmian trzeba zrobić Może nie jest za bogaty ale lepsze to jak siać zboże po zbożu. Owsa nie chce chociaż się fajnie udawał ale jak mam go potem sprzedawać po 400-450zł za tonę to dziękuję bardzo..Co do rzepaku to nie sieję go bo sporo przy nim zachodu koszty duże a i ryzyko bardzo duże a teraz te pogody to loteria.
Kolejna sprawa to skupy...nie wiem jak w Waszych okolicach ale u nas najbliższe dwa skupy są 40 i 60 km niby nie problem ale jest to uciążliwe ...Jak chce się pchać towar dalej w Polskę to tylko ilości cało samochodowe...Ile razy tak było że ktoś z okolicy wywiózł tira..próbki robili było ok a potem nagle wyszło że coś jest ze zbożem czy rzepakiem nie tak i kombinuj gdzie to upchnąć jak już poniosłeś spore koszty transportu...
Sieję to na co mam bezproblemowy zbyt. Pszenicę sprzedałem wszystką z domu. Soję co roku sprzedaję ze znajomym.Ładujemy na tira i spokój
Pszenica w tamtym roku to był faktycznie nie wypał...zapowiadała się bardzo ładnie ale potem pogoda zabrała cały plon..Jak trzeba było deszczu wczesna wiosną to było sucho a jak potem jak kwitła pasowało żeby było mniej opadów to lało jak z wora...łan wyglądał niby ładnie kłosy były ładne ale co z tego jak sporo pustych...Trzeba było się trochę najeździć kombajnem żeby zbiornik nakosić. Jak po inne lata przy tym samym nawożeniu 6-7 ton wychodziło tak w tym roku jak było 4 ponad 4 to było wszystko..
Po Niedzieli przywiozę trochę ziemi...wymieszam ją z gotową z worków na to folia żeby chwasty nie rosły i mam nadzieję że pogoda pozwoli wsadzić pomidory ;)
Oprysk soi na chwasty...trochę na siłę bo ursus by kilka razy został w polu ale nie było za bardzo na co czekać..to co przy domu opryskane...reszta pól czeka na siew i oprysk mam nadzieję że wreszcie pogoda się poprawi
Ursus rozsiewał i siał a Rusek uprawiał 😉 Siejemy soję.. Troszkę mokro miejscami ale przez tą pogodę wszyscy w okolicy jesteśmy do tyłu z robotą więc trzeba korzystac póki jest pogoda...
Zdjęcia i film jak zawsze świetny U mnie jeszcze soja nie zasiana to może coś nagramy ? Sprzęty nie takie jak u Maćka ale chciałbym zobaczyć moje staruszki na takich ujęciach
Poświęciłem trochę czasu i ogarnąłem po swojemu z tego co miałem pod ręką Różne opinie o tych gotowcach a wcale tak mało nie kosztują...Tutaj razem z folią cała inwestycja zamknie się w kwocie 100zł a może nawet nie jak na moje hobbystyczne potrzeby taki tunel wystarczy
Sadzonki dostałem od Teściowej aktualnie zostały już porozsadzane.Czekają na pogodę i będę je sadził w szklarni
Ja już próbowałem sadzić w gruncie ale nie wychodziło to kompletnie..kilka deszczy i grzyb zjadł krzaki...W tamtym roku zrobiłem taki mały tunel który jak pomidory urosły musiałem rozebrać to póki krzaki były w tunelu to były piękne zielone i zdrowe ale po kilku deszczach szybko zaatakowały je choroby..