Jedyny zabieg opryskiwaczem w tej pszenicy jak do tej pory to było odchwaszczanie jesienne. Wiele czynników się na to złożyło ale przede wszystkim pogoda...mimo to trzyma się jak do tej pory chyba całkiem przyzwoicie ale to chyba zasługa nie wielkiej ilości opadów ...Miałem jechać przedwczoraj z regulacją i coś na grzyba ale dobrze że nie pojechałem bo w nocy dowaliło -3 więcej bym tym opryskiem zrobił szkody jak pożytku...