No właśnie GVA to taki dziwny stwór, którego mało kto rozumie. Wzrost powierzchni robi się aby uzasadnić kupno maszyn (jeżeli była zbyt mała), albo po 1pkt za zwiększenie produkcji.
Na GVA ma wpływ co sprzedajemy i za ile a więc i powierzchnia ma też znaczenie ale to tylko cześć wpływu. Bo dalej na GVA ma wpływ np: koszty dzierżawy, podatek, koszty paliwa, napraw, oc ciągnika itd.
Np pisałem siostrze na ciągnik, wszystko uzupełniłem i wychodził ujemy, poprawiłem plony i ceny (ciekawostka nie pozwolili mi zwiększyć plonów w docelowym ani a pół tony) wyszło trochę lepiej. Zmieniłem OC ciągnika bo w bazowym pisałem 100zł a w docelowym na 3500 bo tyle wynosi oc z ac. Wkurzyłem się, wpisałem tu i tu po 100zł i gva wystrzelił w kosmos
Zimą/wiosną robiłem aneks by dostosować uprawy z wniosku 2023 do BP to np. kazali mi wykreślić kukurydze (która jest nową uprawą) i nie wliczać jej do tabeli ze sprzedażami bo nie było jej w bazowym - czemu to nadal nie rozumiem, na mój chłopski rozum ciągnikiem można każdą uprawę uprawiać.