Te droższe marki raczej tak nieoszukują, mam alliance 340/85 r48 to rzeczywista szerokość bieznika to 30cm, mam też klebery 270/95 r32 i mają faktycznie równe 27cm. Opony 12.4 są w dwóch rodzajach, mogą być 300/95 oraz 320/90.
Ja teraz kompletowałem koła do ciągnika i żeby to dobrze grało to opona co najmniej rozmiar większy od felgi, na felge w10 dałem opone 11.2(270) a na felge w12 dałem opone 13.6(340) i dobrze to wygląda. Nie wyobrażam sobie opony 14.9 na feldze 16 czy 18 cali. W innym ciągniku na feldze w12 jest opona 480 i też dobrze to wygląda.
Wszystko chodzi dobrze, tak ma być. Sprężarka dobija do określonego ciśnienia potem jest "psik" a potem cały czas uchodzi to co sprężarka pompuje aby ciśnienie było jednakowe, jak ciśnienie spadnie poniżej okreslonego sprężarka dobija i znów to samo i tak w koło macieju.
Jaki profil mają te tynie? Jak 85 to najlepiej by pasowały 11.2 r38 bo mają najmniejsza różnice, bo 12.4 r34 są prawie 3% za niskie a 12.4 r38 prawie 4% za wysokie. Edit: Moga być jeszcze 12.4 r36.
Pisałem własnie o elektronice a nie hydraulice, miałem jeszcze dopisać że w starszych lance są często składane na ciągnik co dla mnie wyklucza taką maszyne, dokładnie każdy kupuje co chce.
20 letni opryskiwacz z hydrauliką w bardzo dobrym/idealnym stanie kosztuje 15tys i więcej, reszta maszyn to ryzyko ciągłego dłubania poł biedy jak to jest prosty opryskiwacz bez rozbudowanej elektroniki ale większość zachodnich ma ma ją przeważnie, praktycznie nie ma do tych maszyn instrukcji obsługi, na forum potem rozgryzają dany sterownik 3 lata jak programowac i jakie ma funkcje... dlatego zdecydowałem się na nowy opryskiwacz bo to nie przyczepa, gdzie wszystko da sie ogarnąć bez fachowej wiedzy.
1000 litrów tak katalogowo według arimr jest na 25 ha czy coś takiego także 200ha 1000litrów to zajob totalny, tym bardziej teraz coraz gorzej z pryskaniem w czasie dnia bo pszczoły itp itd sam zamówiłem pilmeta 1000l na 40ha i to bedzie tak prawie... A cena za tego hardiego dobra bo maszyna w miare młoda a nowy taki 70 tys jak nic, w życiu nie można porównywac takiej świeżej maszyny do tych opryskiwaczy za 8tys które mają 20 i więcej lat.
W Fendtach 900 trzeciej generacji były many 6.8l maks 330km i nic tym silnikom nie ma. W claasach dominatorach/megach z lat 90 są silniki Mercedesa 5,9l i mocy do 240km i to są bardzo wytrzymałe silniki, dalej sie dobrze trzymią po 20 latach ostrej roboty. To nie jest wcale przesadne żyłowanie z tej pojemności.
Dokładnie to jakie pytania tu padają w tym temacie to szok, decyzji nie czytają, rozporządzenia nie czytają dosłownie nic... biorą sie za branie premii i zobowiązań a nie wiedzą co to środki obrotowe :blink: