Tylko pasowało by się zastanowić co jest ważniejsze czy odp pH i dostępność wapnia czy dostępność mikro, które zasadniczo dostarcza się dolistnie. Poza tym łubin zakwasza rizosferę i coś tam sobie pobierze tych mikro. No i 3 tony wapna po sodowego zawiera gdzieś 1 tonę CaO w formie węglanu to tyle zmieni w temacie zakwaszenie, że aż głowa boli.
U mnie takich przymrozków nie było ale z łubinem wszystko ok dzisiaj sprawdzałem.
A powiedz jaki efekt takiego zabiegu, względnie czysto?