Gilmora nie miałem, ale miałem w tamtym roku Serafino ,Vinetto, Igor i Brasetto. Serafino od początku wiosny było liderem, miało najszybszy start wiosenny, dobre zagęszczenie i aż do żniw wyróżniało się wyglądem, było też najwyższe przez co i najbardziej podatne na wyleganie, ale tragedii w tym aspekcie nie było. Przyszły żniwa i kombajn zweryfikował. Serafino poszło w odstawkę został Igor