Mam przeszło 300 tuczników na stanie, nie jestem jakimś laikiem ale sobie nie radze, nie gryzą się świnie ale są po poprsotu agresywne jak psy około godziny 16:00 do 19:00 są bardzo aktywne, biegają po kojcu ciągle słychać w chlewie takie ich hufanie jakby się spłoszyły i biegają szaleją, aż najgrubszy nienadąża i zaczyna sapać wtedy każdy go podgryza on ucieka i jeszcze bardziej aż nie daje rady i musze go wyciągnąc, już mi izolatek brakuje, co dwa dni wyeliminowują jakiegoś, w kojcach mam po 30 lub 40 1 szt/m2 w jednym kojcu mam 70 szt nw czy go nie przedzielić ale to i tak nic nie da, ostanie sztuki mi zejdą na 90 - 100 dzień od wagi 20kg także błędów w paszy specjalnie nie ma premiks cargill Chyba że za dużo białka w paszy?
mam je na ściółce wszystkie opony narzucane, łańcuchy,
jutro będę je octem lał ale wątpie czy to coś da chyba że one są genetycznie popie*dolone że wszystkie znęcają się nad jednym podgryzając go wszędzie