O czym Ty piszesz? Taniej prowadzić księgowość dla 30 spółek niż dla jednej? Tu chyba właśnie o upadanie chodzi. Załóżmy, że wybudują tą farmę, może nawet za 1 rok zapłacą. Później szybka sprzedaż i ogłoszenia upadłości. Oczywiście nowy właściciel nie będzie obciążony czynszem, podatkiem, itp. Wydzierżawiający zostaje z obciążeniami, bez działki i pewnie jeszcze po 29 latach będzie musiał posprzątać. Taki mamy kraj. Ludzie łasili się na Amber Gold, to na 10 tysi od ha nie polecą?
Co w przypadku, gdy dzierżawca nie uzyska warunków zabudowy? Działka wraca do właściciela, czy to zależy od umowy? Czy może po prostu będzie stanowiła zastaw do kredytu, którego pewnie jakiś cfaniak nie będzie spłacał? Czy na podstawie umowy wstępnej podpisanej "w domu" dzierżawca może dokonywać wpisów w księgach wieczystych?