Te wałeczki to igiełki które znajduja się na wałku górnym łaczy wałki sprzęgłowe. A co do rozbierania to lepiej tnij go na 3 części i rób kapitalke spokój na lata.
Zawsze tak jest że niby tylko jedno koło zębate, a kończy się na połowie nowych części w skrzyni... Wien to po sobie kilka częsci napewno będzie sie kwalfikować do wymiany.. U mnie jak pewnego razu reduktor wybijało tak potem wybijało co chwilę aż do całkowitego starcia się zębów..
Bo jak trafisz na wyjechany egzemplarz to co rusz będziesz dłubał i zostanie skarbonką bez dna. I nie kupuj go razem z turem bo znając życie przedni most będzie wyeksploatowany, wiec lepiej jest kupić ciagnik i tura osobno.
Jak chcesz jd to napewno nie kupuj w PL. Jedz do Niemiec znajdz dobry egzemplarz z prawdziwym przebiegiem. Nie ma co się bać np 10 tyś mtg.. ale te ciągniki zrobią jeszcze sporo. Bo nie chce mi się wierzyć że ciągnik w takim wieku ma przebieg 6-8 tyś mtg...
Coś czuje że te ceny to troche zawyżone ze względu na to żeby inni się nie dowiedzieli za jaka kase można taki sprzęt wyrwać, aby innym zamieszać w głowie i czasem się nie rzucili na to...
To kto robił ten remont ? Widać że pojęcia nie miała na temat remontu silnika... Po dobrym remoncie nie ma prawa dmuchać uszczelki... Ale tak to jest ja paproki dopadną silniki perkinsa to tak kończą.