Ja generalnie większość już sprzedałem, przedwczoraj wykosiłem ostatnie potężne 0,6ha które przesiewałem przez gołębie, które zjadły wszystko tam. Uznałem że już nie czekam, kosze co jest i sieje od razu pszenicę. Mam bite 1,5t ale problem w tym że około 17-17,5%.
Widziałem taką partyzantkę ostatnio do suszenia ziarna. Stara przyczepa, na niej cienko rozsypane 1,5t soi, dookoła od dolnej części burty do ziemi plandeka, nie do końca super szczelnie, na ziemi pod przyczepa nagrzewnica gazowa, obok butla z gazem. Wyczekał bym na jakiś trochę cieplejszy dzień, bardziej słoneczny. Do zainwestowania gaz z butli czyli około 70 zł, podobno na 8-10h wystarczy. Myślicie że coś dało by radę zbić, może ktoś próbował, czy dać sobie z tym spokój?