Kwalifikat to też temat rzeka. Wiadomo, że przy zbożach czy rzepaku, kuku to centrale nasienne nie mogą odwalać fuszery, bo plajtną po jednym sezonie. Ale przy poplonowych rzeczach, to sypią co chcą, bo ilości na tym nie zrobią, więc muszą obcinać jakość, często im to latami leży w magazynach, więc siła kiełkowania słaba. Więc powiedziałbym, że to nie rolnik sprzedaje drogo, tylko 'kwalifikat' jest taki... tani.