W większości mam rędziny, trafia się i borowina, jak wiesz ( przynajmniej tak myślę ) są to wyjątkowo trudne ziemie w uprawie. W okolicy od dawna panuje moda na uprawę zaraz po orce, bo się bryły zeschną. Odkąd orkę wykonuję tydzień do dwóch wcześniej, nie miałem lepiej uprawionego i zasianego. Jeśli nie ma deszczu to i aktywny nic nie pomoże, nie jest też tak, że on jest lekiem na całe zło.
Powoli odchodzi się od tradycyjnej uprawy na rzecz alternatywnej bezorkowej, ale nie jet tak, że tylko aktywnym uprawisz dobrze po orce, bierny ( to zależy jaki ) agregat i odpowiednia prędkość też swoje zrobi.
Po orce bronujesz i wilgoć w ziemi zostanie, a jak nie będzie padało to nic nie pomoże, natomiast jak popada to więcej wody w ziemi będzie.
Nie ma maszyn uniwersalnych, brona wirnikowa też nie jest narzędziem uniwersalnym, tak samo jak nie ma wałów uniwersalnych.