u nas od robaka czy to rzepak, groch, łubin, pszenice czy inne zboża lecimy w nocy. Herbicydy fungicydy i odżywki jedziemy w dzień chyba że nie ma warunków to trzeba odczekać, i żadnych padnięć pszczół z tego powodu nie ma, współpracujemy z 5 pszczelarzami i nie było żadnego przypadku żeby pszczoły się zatruły, pasieki się bardzo szybko powiększają a nasze plony też są zadawalające oczywiście gdy są opady, ale jak czytam nie których wypowiedzi czy na af czy fb to ręce opadają dosłownie