U nas kiedyś tak było, teraz nie chce mu się łazić, poświęci pod krzyżem jednym na 4 wsie i zadowolony wraca na plebanię, ja odkąd u mnie nie święci nie jeżdżę na te święcenia, jak on święci u kogoś to po huk ja mam tam jechać Mamuśka mówiła że ładny deszczyk w Lubartowie się póścił a u nas parę kropel tylko