jeśli chcesz lecieć na pełnoporjowej paszy do końca to odpuść sobie hodowlę gęsi.
Niektóre firmy dają pisklaki, i np część początkowej paszy ale na końcu za to jest potrącenie.
u mnie było różnie. Od małego chciałem zostać na roli, później chciałem do jakiejś mundurówki (studia powiązane z tym) i jednak gospodarka. I dobrze bo to lubię szkoda tylko, że obejrzałem się tak późno bo mogłem wcześniej sporo ziemi złapać, ale kto to wiedział
Większy nie zawsze przejdzie lepiej niż mały. U nas z wiosny np Landini lepiej "idzie" niż John. Landini lżejszy i opony w miarę szerokie i jakoś lepiej przeskakuje