Ja kupuję od jednego hodowcy z sąsiedniej wsi cielaki ale biorę wszystko bo taka umowa. Jeśli nie zostawia jałóweczek na remont stada to muszę je kupić. Ale pasuje mi to bo w oborze gdzie mam na uwięzi to mogą stać jałówki. teraz mam całą stronę jałówek. Byki na luzie w kojcach a te które wiekowo nie pasują to na uwięzi w innym budynku. Niejednokrotnie nie chciało mi się brać kolejnej jałówki ale cóż umowa to umowa. Mam za to przyzwoitą cenę i zdrowsze cielęta. Dobre 15 lat trwa współpraca i upadku jego sztuki jeszcze nie miałem ,a od handlarza to różnie bywa.