jak przez rok cena świń nie spadnie poniżej 4,00 netto to wstawie jakies lochy. Ostatnie 12 tuczników czeka w chlewni na wyjazd i koniec. Nikt mnie nie namówi na hodowla trzody. Teraz polowa chlewni jest zasiedlona cielętami a ja wreszcie mam kasę. Im mniej mam świń tym jestem bogatrzy. A jak bydło stanieje to stanieje. Już dwa lata temu panikowano że stanieje. Przy bydle nie ma takich skoków cenowych. Trzeba tylko umieć opasać i mieć trochę sprzętu.