" Tutaj pewne wyjaśnienie. To, że pan minister Mariusz Kamiński jest na pierwszym miejscu w Chełmie, wynika z tego, że jest to okręg graniczny. Jakie są problemy na granicy z Białorusią, państwo wiedzą. Obecność pana ministra w tamtym okręgu ma wymiar symboliczny. Kieruje on jednym z tych ministerstw, które bronią polskich obywateli i Polski — powiedział Kaczyński, przedstawiając szefa MSWiA."
Oczywiście że symboliczny, Tylko trza Białorusinów poinformować że Pan Kamiński tam będzie kandydował. Jak wieści do Łukaszenki dojdą, to chłop złoży samokrytykę i odda się w ręce jakiego trybunału europejskiego. Tak się boi Kamińskiego.