Yyyyyy no psycholog jak to psycholog. Żeby robić w elitarnych, to jednak trochę świrem trzeba być, Tzn takim ześwirowanym trochę na punkcie roboty. Nigdy za takimi nie przepadałem, choć pewien okres życia mogę zakwalifikować do tego nurtu. Ale wychodząc z roboty karabin trza bezwzględnie zostawić w robocie. Wracając do domu musisz dać rodzinie całego siebie, czyli musisz być mężem, ojcem, bratem, synem. To za***iście trudne. Gro nieszczęść. to nieprzerwane bycie w akcji. Jedna misja, powrót, juz myslisz jakby wyjechać na następną. bo tu nic Cię nie trzyma, Wracasz po trzeciej i nie masz o czym gadać z dzieciakami, bo ich nie znasz,
To mógłby być dłuższy wywód, ale nie chcę zanudzać.
Zależy co on tam robił. W zasadzie każdy może pęknąć. Musi tylko być właśnie ten bodziec. Dopóki robisz swoje, nikt ci do łóżka nie zagląda.