Owszem, były koncepcje żeby Europę i okolice wydrenować z batalionów Leopardów Dwójek, co właśnie niektóre kraje chciały sprzedawać. Miało to ręce i nogi, tylko PiSowcy po..ujali się z Niemcami i sprawa stanęła na ostrzu noża z dokumentacją i częściami. W zasadzie teraz mielibyśmy maszyny na dwie nowe dywizje, co Pis nagle zaczął tworzyć, a sprzetu do nich jak na lekarstwo. Ujednoliciłoby to nam proces szkolenia załóg, tak tych etatowych, jak i jakichkolwiek rezerw. A tak Mamy wielki bajzel, wielkie gówno w postaci nie zgranych pododdziałów i kawał palącego się knota w dupsku.