Bo rynek unijny jest jeden. Im nie zależy na wejściu do Unii, podleganiu wszystkim obostrzeniom, tylko na nieograniczonym dostępie do tego rynku. Najpierw dołowanie cen swoim tańszym produktem, potem brak opłacalności tej produkcji u nas, potem przejęcie rynku i dyktowanie cen. Tak było z maliną, truskawką.