Rozdzielałem Żydów od Syryjczyków, Serbów od Chorwatów a w Iraku to do dziś nie wiem kogo od kogo. Mam dość mocne przeczucie że wiem jak to się skończy. I powiem tyle "mam w p.ździe takie na ramię broń".
Gdzieś mówili że owszem, tylko pan prokurator chyba nie nadał dokumentom i sprawie numeru, więc pono nie istnieje jako sprawa. Nie wiem, nie wnikam, nie znam się ale zapytać by trzeba dlaczego tego nie zrobił?
Jest na to rada. Drukujesz na kartce magiczny zapis i wieszasz na maszynie w koszulce foliowej. "Maszyna (urządzenie) wyłączone z eksploatacji". A jak Ci maszyna potrzebna, to zdejmujesz kartkę zaś po zakończonej robocie wieszasz na nowo..