Zawsze wojna wywindowywała ceny fasoli a ta się dopiero rozkręca ale jak popatrzeć na ceny zbóż to jak widać wojna pozwoliła tylko na większa manipulacje rynkiem a nie naturalnie podciągneła ceny tak więc nawet sami handlowcy nie wiedzą , bo zbyt i zapotrzebowanie na fasolę duży , wojny dopiero się rozkręcają a fasola jest długoterminowym białkiem które można przechowywać dość długo i bez niskich temperatur jak mięso . Obecna wojna eskimosko,- arabsko -islamsko amerykańska stworzyła konflikt który będzie trwał i postępował , po obydwóch stronach będą formacje walczące w partyzantce lub regularnym wojsku i każdy chce jeść , do tej pory pastuch majacy kozę ,mlleko i mięso zacznie walkę , zje kozę i co dalej ??? Sami amerykanie też wyjedza swoje zapasy z lotniskowców to będą musieli uzupełnić . Niby co ma do tego Polska ale jest nawet taki mały szczegół że nadal obecnie obowiązuje cło na czerwona fasolę z UE , nikt tego nie zdjął po wojnie handlowej o samoloty . jak im bedzie trzeba fasoli to cło zniosą by kupić . A jak spojżec od strony pogodowej i dostępności białka roślinnego to obecnie ameryka południowa gdzie uprawiano "białko" zaczynając od soji kończąc na fasoli to tam wystąpił olbrzymie powodzie , zakładając nawet że nie wszystko pływa to każdy fasolowicz wie czym jest wilgoć w uorawie fasoli .
Jednak jak jest naprawdę ? nikt nie wie . Może nasza fasola już od 10 lat była chomikowana na ta wojnę ? Może zrobiono zapasy humusu i teraz nie będą kupować . Z drugiej strony pojawił się nowy pomysł eurokratów z tym 4 % ugorowania które każdy slyszał ze odstąpia ale czy każdy słyszał na jakich zasadach ? Te 4 % ma być obsiane poplonem lub bobowatymi czyli międzyinnymi fasolą . Oczywiście taki plan a jutro może rolnicy zburzą bastylie Europejską i wtedy po wszystkich planach .