Z linuronem jest tak że jak masz ziemię żyzną na której nigdy nie było stosowany linuron ( zalega jednak w glebie) to dawano nawet 1 litr Afalonu , niektórzy ryzykowali i dawali 1,2 litra ale gdy przyszedł deszcz to podpaliło , osobiście kiedyś sam dawałem 1 litr ale powoli schodziłem z dawki do 0,8 litra i tutaj sprawa wyglądała podobnie że jak były optymalne warunki czyli mały deszcz , wegetacj ruszała w maju z przytupem to była to wyważona dawka . Gdy wycofano już linuron a zapasy się kończyły to dawałem tylko 0,5 litra afalonu dyspresyjnego ale już z dodatkami pendiganu . Oczywiście zawsze szedł do tego zestawu chlomazon od 100ml do 150 ml ,
Inaczej sprawa miała się na glebach lekkich a wręcz piaskowych gdzie kolega zastosował tylko 0,6 afalonu i 100 chlomazanu a następnie poszedł deszcz zlewny , fasola juz była na wierzchu gdy padało ale cała zrobiła sie biała . Niby to nie miało wpływac na plon ale fakty były takie że średnia dla tego roku była 2 tony a z tego pola zebrał 0,6 tony . Jedyny plus to ze nie stosował bentazonów nalistnie tak trzymał oprysk , choć przed zbiorami wylazła żółtlica drobnokwiatowa . Tak więc historia z linuronem to na zasadzie ''jest ryzyko jest zabawa " . Jak jeszcze uwzględnić to że teraz wiosenna pogoda nie rozpieszcza fasolarzy bo w maju jest zimno , czasy gdy można było zasiać fasolę nawet 20 kwietnia mineły , teraz termin zdecydowanie przesuwa sie na maj .
Inna sprawa to że że linuron dość łatwo wykryć w nasionach , i ciężko wytłumaczyć skąd on się tam wziął , pentigan obecnie wycofywany to jeszcze wytłumaczysz że np. stosowano w zbożach ale jak wytłumaczyćafalon stosowany lata temu ????