te agromasze poczytać na forum to mają skrajne opinie, jeden chwali, inny pisze ze to dziadostwo, także ile ludzi tyle opini, ja się nie wypowiem, tylko na targach to widziałem, podobny do poloneza w sumie, trochę jakby kopia.
2 lata temu na targach wlaśnie coś koło 20 koła mi wycenił handlowiec, zależnie od wyposarzenia, bo za jakiś tam licznik przejazdów , czy tam jakiś komputerek była dopłata, za golasa na pewno było ponizej 20 tys.
tez chciałem amazonkę, ale albo nic nie było albo były totalnie gołe, bez niczego, była ładna kompletna to poszła w jeden dzień, nie zdążyłem jechać, trafił się ten i jest i taki.
są tańsze od JD i fenda to fakt, a reszta zależy jak się trafi, korbanki taką serię naprawiali to dopiero przy 30 tyś mtg zaczynało się psuć, a to co macie na licznikach u handlarzy to trzeba co najmniej x2 albo i 3, bo tam do 20 tyś mtg nic się nie powinno dziać niezależnie jaka marka, chyba że ktoś zakatuje.
ja już się nie chciałem bawić w przeróbki, za dużo było by do przerobienia, bo i docisk i ścieżki i podest i inny zagarniacz , większa skrzynia , do rzepaku trzeba było przekładać kółka , w tym są dzielone już .
ja z betoniarki sypię na przyczepę przeważnie i sobie schnie
wiatru się daje więcej, sita zamyka i piękne czyste ziarno idzie, można bez problemu takim siać .
młynkiem nie jest najgorzej wg mnie, tylko wolno idzie bo mam mały młynek na korbkę ale co rok się powoli nakręci te 3000-3500kg.
Część sieję prosto z kombajnu bez młynkowania
piękny nie jest, ale rolę spełnia, na razie musi być, plan jest jakiś wał na tuz zrobić albo kupić to obciążnik wyleci.
to co rok temu czyli skagen, rotax, kilimandzaro, euforia i belissa z przewagą eufori i belissy, rotaxa zasiane "dla myszy" od miedzy z 60 arów, ogólnie z niej rezygnuję bo już 3 rok ją miałem, sypie nieźle ale ziarno poślad i wykłada się pomimo pełnego skracania.
Nie , ale każdy zna swoje pola i wie czy gleba ma tendencję do zasklepiania się, trzeba znaleść ten złoty środek.
Robiłem zębowym ze strunowymi jeszcze 2 sezony wstecz i raz tak trafiło ze zrobiłem nim można powiedzieć na proszek, gdzie były większe bryły to 2x jechałem, potem zasiałem, pięknie się siało, ale zaraz w nocy czy jakoś rano przeszła zlewa i tak zasklepiło że musiałem tam co 2x jechałem przesiać, bo wschodów mozna powiedzieć nie było, dlatego teraz wolę ciut słabsze w bryłkach jak ma nalać i zasklepić a potem przesiewać . Dobrze że tego dużo nie było, bo siane solo było na raty po kawałku po uprawionym wcześniej.
trochę grudy musi być, zrób na proszek i niech ulewa przyjdzie, przesiewać trzeba,boleśnie się przekonali w tym roku o tym Ci co rzepak zasiali, a przed zasiewem zrobili w pył pole, poszła zlewa końcem sierpnia, zasklepiło glinę i pozamiatane.
moze i lepiej, co nie zmienia faktu że za agregatem pchało to się wszystko, chyba że by jechać z 5 km/h to moze jakoś by to przechodziło. W każdym bądź razie bez przeróbek sianie tym starym poznaniakiem to była męczarnia.