one się wcale nie boją , że 2 lata temu jak byłem na obchodzie w lesie to spotkałem matkę z młodym , wcale się nie bała , wolałem się wycofać. Przed tymi śniegami jeszcze pasło się stado niedaleko rzeki na rzepaku też niedaleko zabudowań i drogi
Po lewo czysty ON , po prawo z dodatkiem depresatora K2 dfa 39 w dość sporej ilości bo na jakieś 4-5 litrów wlałem że 30-40 ml. Temperatura podczas robienia zdjęcia -11* , odczuwalna na wietrze pewnie z -20 , słoiczki stoją już ponad 2 doby. Jak dla mnie słaby ten depresator, różnicy praktycznie nie ma , na dniach test z innym depresatorem.
nie wiem czy w Niemczech jest snieg ale w tygodniu mają mieć nawet poniżej -20* i to raczej dość pewna prognoza bo na najbliższe dni, także może im tam pszenica miejscami polecieć, podobnie rzepak.
zamarznięte paliwo szkód nie narobi w silniku , silnik nie odpali i tyle , albo odpali i zgaśnie , najgorsze szkody zrobi woda albo opal odbarwiony , na jaki mój ojciec trafił , pompa wtryskowa od razu poszła się ebac, w filtrze garść wapna była
no a jak pisałem że do początku stycznia berbeluche co może była do -10 wieźli na cpn bo mrozów nie było i myśleli że im się uda jak w tamtym roku to jeden użytkownik się ze mną spierał że mają sztywne terminy i od listopada zimowe wchodzi i koniec , wchodzi , tylko jak nie ma mrozów to po co mają sobie kosztów dokładać na produkcji. Z resztą kiedyś też tak było kilka lat temu że było nijak a potem mróz dowalił po -25 i na markowym CPN rano farelka grzali dystrybutor bo diesel nie chciał lecieć 😂