zalezy czy jest hydraulika wyprowadzona do poziomowania a tylko siłowników brak czy wcale nie ma. MXy są drogie, coś w miarę z adaptacją i dzojstikiem kompletne jak szukałem do 4 garowego ciągnika to nawet 17 tys.
kiedyś u nas na tym wszyscy jeździli, grosze kosztowało i Ci co teraz normalny on wożą, wozili normalnie cysterkami opał i lali do beczek kto ile chciał, potem zaczęli kontrolować najpierw ciężarówki potem i inne pojazdy i się skończyło, a potem jeszcze weszło żeby to kupić legalnie to trzeba było okazać zaświadczenie ze się posiada piec na olej opałowy i się skończyło na dobre.
tuner mi ogranicznik przesunął, icek seryjny i na ostatnim biegu powyżej 4500 juz mu powietrza brakuje chyba, albo w dolocie za gorąco to już chmure wali jak c 360 pod górę
a merc w kombajnie jak by szedł na barszczyku
kiedyś na a2 ruskie jechali bentlejem tak koło 200 prawym pasem, ja za nimi kierunek i cyk passatem 20 letnim dziadem na lewy i rura do oporu i ich biore ich miny bezcenne były
dobry opał lepszy jak zwykły, bo to do pieców bardzo precyzyjnych, musi być bardzo czyste i nie krystalizować się w mrozie. Jedyny minus suche, TDDI się latało na tym nie raz i nie narzekał
ja mam afna po czipie na przelocie, też jedzie na wszystkim, od kiedy go mam to w silniku tylko rozrząd i świece żarowe wymieniłem, po za tym bezobsługowy, na autostradzie licznik zamyka dziadek jeszcze
oj tak. Mój kolejny to też będzie benzyna. Jeszcze tdikiem się bujam puki można, bo to nie zniszczalne i bezobsługowe, jedzie na wszystkim i pali prawie nic, bo te nowe to po prostu kible bez dna, szczególnie używka i wcale też tak mało nie palą.
detonacja lepsza
Kiedyś do tddi i w sumie teraz do tdi lało się benzyny 3-5l na cały baniak ON i nigdy problemu nie było, nafta jeszcze lepsza ale trudniej dostępna.