O takim rozwojowym, co wszystko miał najlepsze, bezawaryjne, a wieszal czerwone wstążki na tych statkach swoich. W końcu go znany na forum handlarz kombajnami i ciągnikami z Małopolski zdemaskował i się zesrało opowiadanie historii bez pokrycia.
I reszcie nie wiem, bo zwyczajnie nie śledzę wszystkiego, druga sprawa że ja takich ludzi nie traktuje poważnie, bo każdy wie jakie jest życie i jak to jest na gospodarce, raz na wozie, raz pod.