A ja nie zdążyłem rozsiać przed śniegiem, mus któregoś dnia zaatakować, ale teraz cholera po śniegu i deszczu może być ciężko na niskim polu. Najwyżej się mrozu poczeka.
Pewnie że cwaniaki, na jednym warsztacie jak pracowałem przy naprawie aut to właściciel kazał benzyna czy tam zmywaczem części myć i wkładać z powrotem i że niby nowa zamontowana, albo jak trzeba było coś zregenerować, wymienić śrubę, czy szpilkę czy coś poprawić żeby kolejny raz nie było problemu z naprawą tej rzeczy i aby kolejny mechanik miał lżej i bez komplikacji to było , ch*j zostaw tak, nie ty się będziesz pozniej męczył, tylko aby szybciej i kolejny wóz robić, to rzuciłem to moment. To nie na moje sumienie.