I tu jest pies pogrzebany, znalezienie zadbanego 30 letniego MTZ, gdzie one w latach swojej świetności to nie stygły.
Druga sprawa że te części to sobie możesz 90% od razu do kosza wywalić albo na złom wywieść, taka to jakość.
Wieczne wycieki, słaba hydraulika, regulatory, rozdzielacze, wuje muje.
Skrzynia biegów... Tutaj nawet komentować nie będę. Precyzja przerzucania biegów Wielka jak sama Rosja.
Palenie w zimę porażka, bez grzałki nie podchodź, jest jeszcze ta wspaniała świeca, ale ona tyle pomaga co nic.
Chwalą Ci co nigdy nie popracowali czymś cywilizowanym, tak jak te wszelkie małolaty fanboje c360 i c330 którzy uważają te traktory za jakieś polne tytany i niewiadomo co.