U niego nie. Był taki wałek, mówi nie ma komu rozebrać. Mówię ch*j, klucze jakieś mam pół godziny i wyciągnę ten wałek, to mówi chłopaków nie ma to pan sam nie rozbieraj. Chuji dostał i na tym się skończyło, a czekałem na kondona ze 3h Pod bramą razem z 40 toma innymi chłopami. Byłem o 12 przyjechał na 15.
W zahajkach? Sprzedali w tamten czwartek. Wałek będę miał za godzinę dwie przez noc się złoży.
tak myślałem, tam coś załatwić to ciężki temat 😀 ale ze przyjechał o 15 to pobił rekord 😂